Towarzysząc Maryi w przyjmowaniu Prawdy. Wielki Tydzień

Słyszałam kiedyś historię o człowieku, który nauczył swoje dziecko błędnych nazw kolorów. Od małego wmawiał mu, że to, co widzi jako czerń nazywa się fiolet, a zieleń to tak naprawdę żółty. Chłopiec dorastał w przekonaniu, że trawa jest żółta, niebo różowe i tak dalej. Kiedy maluch poszedł do przedszkola, Pani poprosiła, żeby dzieci namalowały rysunek, który im opowie. Czytaj dalej

Reklamy

EDK, Ekstremalna Droga Krzyżowa 2019 na Mazurach. Krótka historia ekstremalnej wędrówki.

Od kilku tygodni po głowie plątała mi się myśl, żeby pójść w tym roku na EDK. „Przypadkowo” wyświetlały mi się plakaty w Internecie, informacje o zapisach i te dotyczące postępów. Kiedy w końcu zdecydowałam, że idę — następnego dnia poczułam ból w stopie. Wrastający paznokieć. Na nic się zdały domowe sposoby, w pewnym momencie byłam niemal pewna, że czeka mnie wizyta u chirurga. Pomodliłam się: „Boże, proszę, — jeśli uzdrowisz moją nogę, pójdę na EDK”.

Czytaj dalej

Post Daniela – Dzień 7, podsumowanie tygodnia

To niebywałe, że wytrwałam tak długo i zamierzam to ciągnąć jeszcze conajmniej dwa, może pięć tygodni. Byłam na różnych dietach, w większości od dietetyków. Nie były straszne, raczej normalne jedzenie w zdrowych proporcjach z ograniczeniem tłuszczu i wyeliminowaniem słodyczy. Nigdy nie udało mi się pociągnąć dłużej niż 3 dni. A tu, z dnia na dzień odstawiłam wszystko poza konkretnymi warzywami i owocami. Nie ma czekolady od której jestem uzależniona. Nie ma mięska. Ani jajek, ani majonezu. Ani oliwy! Z dnia na dzień, a ja nadal się trzymam. Ba! Nie jestem zapięta w kaftan, w dodatku w weekend robiłam grzanki na masełku z serem, szynką i cebulką dla gości – zjedli każdy po 4 sztuki, tak smakowało. Nadal się trzymam. Jak to możliwe?!

Czytaj dalej