Post Daniela, dzień 14 – cuda i cudeńka

Pobiłam swój życiowy rekord. Definitywnie. Ciężko mi uwierzyć, że chociaż podjęłam wcześniej tyle prób związanych z „trzymaniem michy” (nieudanych!) to tym razem faktycznie daję radę – dzielnie dalej trwam w Poście Daniela. Jakie przemyślenia po drugim tygodniu i czy jestem świadkiem cudu? A może nawet kilku? 🙂

Czytaj dalej

Reklamy

Mój siódmy dzień bez mięsa?

Napstrykałam wielkopostnych postanowień prawie tyle, co na Nowy Rok. Rzeczywistość jednak rządzi się swoimi prawami i już po tygodniu widać pierwsze efekty. Co zrobić, żeby postanowienia wielkopostne nie były czkawką Nowego Roku?

Czytaj dalej