Świadectwo, szemranie i Post Daniela – zawieszony dzień 35

To były dla mnie naprawdę trudne dwa tygodnie. Posypało mi się wszystko jak domek z kart. Nastawiałam się trochę na rewolucję po przejściu Kursu Nowego Życia – zmiana myślenia i nawrócenie rzadko nie niosą ze sobą cierpienia z powodu zmian. Dzisiejszy wpis będzie o ciemnej nocy, przez którą przechodziłam ( i trwa!), o piecu ognistym, wsparciu i ….szemraniu.

Czytaj dalej

Reklamy

Post Daniela – dzień 21

To był mój najtrudniejszy tydzień ze wszystkich tygodni postu. Mimo że to już końcówka tego tygodnia, wpadłam w głębszy dołek. Z tego też powodu myślę, że będę się rozpisywać za dużo w tym poście ze względu na wisielczy humor. Co się stało…?

Czytaj dalej

Post Daniela – Dzień 7, podsumowanie tygodnia

To niebywałe, że wytrwałam tak długo i zamierzam to ciągnąć jeszcze conajmniej dwa, może pięć tygodni. Byłam na różnych dietach, w większości od dietetyków. Nie były straszne, raczej normalne jedzenie w zdrowych proporcjach z ograniczeniem tłuszczu i wyeliminowaniem słodyczy. Nigdy nie udało mi się pociągnąć dłużej niż 3 dni. A tu, z dnia na dzień odstawiłam wszystko poza konkretnymi warzywami i owocami. Nie ma czekolady od której jestem uzależniona. Nie ma mięska. Ani jajek, ani majonezu. Ani oliwy! Z dnia na dzień, a ja nadal się trzymam. Ba! Nie jestem zapięta w kaftan, w dodatku w weekend robiłam grzanki na masełku z serem, szynką i cebulką dla gości – zjedli każdy po 4 sztuki, tak smakowało. Nadal się trzymam. Jak to możliwe?!

Czytaj dalej