Jestem dobry, pójdę do nieba?

Już niedługo jedno z największych świąt w roku – drugie z kolei, bo pierwsze nazywamy Wielką Nocą. Takie jest moje zdanie (chociaż…gdyby Jezus się nie urodził nie byłoby zbawienia, ale gdyby się urodził a nie było zbawienia…To bylibyśmy dalej w Starym Testamencie). Nadchodzący 25.grudnia w tym roku pobudza mnie do refleksji bardziej, niż w latach ubiegłych. Podejrzewam, że wynika to z mojego ponownego oddania swojego życia Bogu – i te refleksje są jednym z tych dobrych owoców, które zbieram. 🙂

Czytaj dalej

Reklamy