Medjugorje​ – wspomnienia #01

„I wtedy przyszedł maj, zamieszał w moim sercu”, jak śpiewał Varius Manx. Tak dosłownie i w przenośni w tym roku, podobnie jak w poprzednim, maj zamieszał w moim sercu, z resztą w podobny sposób. W tamtym roku to był dla mnie naprawdę trudny czas. Dostałam wypowiedzenie z pracy, ponieważ pracodawca miał długi. Byłam cztery miesiące przed ślubem. Umarła moja przyjaciółka, z którą znałyśmy się 13 lat. Byłam zła na Boga. Wróć. Wściekła! I pod koniec kwietnia dostałam propozycję wyjazdu do Bośni i Hercegowiny. Ponieważ wystarczy mi rzucić hasło, żebym się pakowała do podróży, nie trzeba było mi tego 2 razy powtarzać. Jechałam z myślą, że Maryja jest totalnie niepotrzebna w relacji z Bogiem i udowodnię, że to co się dzieje w Mediugorie to bzdury. I pojechałam…

Czytaj dalej

Bóg Cudów – czyli Ten, za którym tęsknię

Ostatnio pisałam o tym, że Bóg daje mi siebie poznać jako Bóg Nic (a może i jak nic to Wszystko?). Dzisiaj chciałabym powiedzieć o tej drugiej stronie, którą lubię chyba najbardziej ze wszystkich. Bóg Cudów. I znam Go zdecydowanie lepiej od strony cudów niż od strony nic.
Wpis specjalnie na 6 rocznicę mojego nawrócenia.

Czytaj dalej

Samo życie w komiksie #001

Ostatnio zmiany u mnie są dosyć drastyczne. Zaczęłam współpracę z redakcją jednego z największych mediów w Polsce, w poniedziałek czeka mnie trudny temat do ugryzienia – ale to prywatnie. W redakcji spędzam sporo czasu za biurkiem, w dodatku jeszcze fotografuję i powolutku szlifuję moją stronę internetową (cholercia, znowu przed kompem!), a że metanoya77 też jest przed komputerem… To nie miałam już na nią siły. Ale nie zamierzam rezygnować! Pisać będę, wymyśliłam też małe urozmaicenie… 🙂
Czytaj dalej