Z Maryją na start!

Nowy rok jest dla wielu okazją do zmiany swojego życia. Przed nami dwanaście miesięcy – nowych, nieznanych, w kierunku których patrzymy z optymizmem, ale też nutką lęku przed tym, co przyniesie czas. Wielu z nas robi noworoczne postanowienia, które często umierają w pierwszym kwartale Nowego Roku. Czujemy się wtedy zrezygnowani i rozczarowani tym, że nie daliśmy rady. Może nawet – że Bóg nam nie pomógł.

Czytaj dalej

Święto Świętej Rodziny.

W rodzinie dni bywają różne – pełne radości ze wspólnie spędzanego czasu. Przeciętne, takie jak zwykle. Smutne. Takie, w których zdarzają się kłótnie. Ciche dni. Albo zaskakujące. Te, w których wciąż poznajemy siebie nawzajem, chociaż wydaje nam się, że dobrze się znamy.

Czytaj dalej

Czego nie wiesz o Aniele Stróżu? Świadectwo działania Anioła w moim życiu

Zawsze mogę na niego liczyć. Jest ze mną zawsze, chociaż nie zawsze mam tego świadomość. Nigdy nie miałam do niego żalu, nawet o to, że czegoś mi nie załatwił. Wystarczy westchnienie, krótka myśl i wszystko się zmienia. I mam go na wyłączność. Ty z resztą też. I chociaż znasz go pewnie jedynie z krótkiej dziecięcej modliwy, jest bardziej realny, niż myślisz.

Czytaj dalej

Czemu mam gadać z Maryją, skoro mogę rozmawiać z Bogiem?

Był późny wieczór. Właśnie odebrałam maila od koleżanki, która napisała, że przeczytała mój wpis „O co chodzi z Maryją„. Uznała, że rzeczywiście argumenty za tym, że Ona prowadzi do Chrystusa są całkiem logiczne… Postanowiła sprawdzić „relację na własnej skórze”. Efektem jej modlitewnej próby była myśl: „Czemu mam się modlić do Maryi, jeśli mogę rozmawiać bezpośrednio z Bogiem?”. No właśnie, po co?
Czytaj dalej

Po owocach ich poznacie. Jakie są Twoje owoce?

Jest wczesne popołudnie. Pojechaliśmy z mężem na babciną działkę, żeby pomóc w zbieraniu tegorocznych warzyw i owoców. Wietrzna pogoda, na niebie widać coraz większą chmurę zwiastującą burzę. Niosąc swoje wiaderka, rozeszliśmy w dwie różne strony, by każdy zajął się swoją przestrzenią (mi przypadł malinowy chruśniak:)).
Niespodziewanie zbierając owoce zaczęłam rozmyślać… o owocach i Maryi.

Czytaj dalej

O co chodzi z Maryją? Czy Ona odbiera chwałę Jezusowi?

W niedzielę wróciłam z Medjugorie, niewielkiej miejscowości w Bośni i Hercegowinie. Ten tekst nie będzie jednak dotyczył objawień, tylko samej Maryi. Chciałabym zaznaczyć, że lwią część tego wpisu stworzyłam już w tamtym roku, także po powrocie z Medjugorie. Jechałam tam z założeniem, że Maryja jest niepotrzebna. A jednak tam się coś zmieniło (na świadectwo i opis wyjazdów jeszcze przyjdzie czas, tak jak na wpisy ze zdjęciami o wiosce na Bałkanach). Sama do niedawna miałam z Maryją problem. Stałam w opozycji wobec tych, którzy twierdzili, że Matka Boża jest kimś wyjątkowym. Kim więc dziś jest dla mnie Maryja?

Czytaj dalej