Dlaczego warto obchodzić halloween? Diabeł wie, co robi

To tylko Halloween. Niewinna zabawa. Szansa na przebieranki, zgarnięcie kilku cukierków, bezkarne rozbicie surowego jajka pod drzwiami „ofiary”, tak w ramach psikusa. Niebezpieczeństwa duchowe? Co za brednie, nie żyjemy w średniowieczu! Mamy XXI wiek, więc… diabeł wie, co robi.

Święto duchów, czarów, guseł. Zaznaczone nawet w niektórych kalendarzach, żeby tylko nie zapomnieć, że już czas wystawić wydrążoną dynię, przygotować cukierki dla łapczywych dzieci poprzebieranych za małe potworki i samemu puścić swoje pociechy samopas, żeby pukały od drzwi do drzwi w poszukiwaniu łakoci.

Jedni mówią, że niebezpieczne, inni pukają się w czoło.

Dlaczego warto obchodzić halloween? 

1. Przebieranki i słodycze! Tak mało jest możliwości przebieranek w roku (taki karnawał trwa ledwie kilka tygodni i jest dopiero w styczniu). Może i dzieci mają wiele innych okazji na słodkie podarki (Boże Narodzenie, urodziny, Wielkanoc, Dzień Dziecka, etc…) ale heloł! To są słodycze od obcych ludzi! Ha!

2018_halloween_zagrozenia_niewinna_zabawa_zlo_nie_spi_4

Sama nie mam dzieci więc jeszcze nie dojrzałam do zrozumienia, jakie to odważne, wysłać je żeby przeszły się same po wszystkich mieszkaniach w bloku (w tamtym roku zapukały do mnie dwie samotne dziewczynki w wieku ok.8 lat). Jakie to odpowiedzialne ze strony dorosłych, że wmawiają dzieciom, że słodyczy od obcych ludzi się nie bierze, no chyba, że to taka wyjątkowa okazja jak Święto Duchów. Za każdymi drzwiami czeka przyjaźnie nastawiony człowiek, który oferuje małemu potworowi darmowego batonika. To takie miłe i przyjazne!

2. To tylko zabawa, nie ma zagrożenia. Myślmy logicznie. Jak się w coś nie wierzy – to to nie istnieje. Jak czegoś nie widać, to tego nie ma. Jak komuś ulatnia się gaz albo tlenek – cóż z tego? Przecież jeśli ani w to nie wierzy, ani tego nie widzi,  to na pewno się nie zatruje. Jeśli jestem w obcym kraju i pokażę nieświadomie obraźliwy gest – nie ma konsekwencji, w końcu jestem chroniona, bo to nieświadomie.

Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. (1P 5,8) 

3. Diabeł to tylko upadły anioł, miliony razy sprytniejszy od człowieka. A z resztą, przecież to tylko zabobon, to że istnieją ludzie, którzy mieli styczność z demonami, to po prostu zbiegi okoliczności, ewentualnie choroby psychiczne. Jedni zakładają krzyżyk albo medalik, żeby pokazać, że należą do Boga, to co za problem ubrać się na podobieństwo upiorów i pokazać swoją postawą, że chce się chociaż jeden dzień w roku do nich upodobnić? Im też się coś należy! No i pamiętajmy – to tylko niewinna zabawa, tak jak wkładanie paluchów do gniazdka z prądem.

Każdy wie, że jak się nie wierzy w prąd, to on nie robi krzywdy, proste.

4. To jest modne. Tak przytulanie się do uśmiechniętej pluszowej kupy. Jak robienie sobie zdjęć z nakładką uszu i pyska psa. Jak noszenie okularów zerówek. Jak tenisówki, skarpetki stópki i spodnie długości 7/8 lub krótsze, tak żeby było widać, jak odmrażają się kończyny. Nie szkodzi, że głupie i bez wartości... Różaniec nie jest modny. Przebieranie dzieci i wypychanie ich samotnie pod drzwi obcych ludzi, jest „fajne”. I nie zapominajmy, modne!

2018_halloween_zagrozenia_niewinna_zabawa_zlo_nie_spi_2

5. Dorośli też mogą się dobrze bawić! Jest cała lista zabaw, których nie może zabraknąć w ten upiorny wieczór. Skakanie przez świeczki, są nawet aukcje, na których można kupić tablicę do wywoływania duchów. Zero niebezpieczeństwa. Wiadomo, człowiek jest mądrzejszy od zła, w razie czego będzie miał je pod kontrolą. Albo najlepiej uznać, że zło nie istnieje. Cienka żyłka rozwieszona w lesie nie zrobi krzywdy nikomu, w końcu jej nie widać i nikt w nią nie wierzy.

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. (Tes 5,22)

6. Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. No wiadomo, jak trwoga to do Boga, ale kto powiedział, że mamy być jednoznaczni, zimni albo gorący, nigdy letni (Ap 3,15-16)? Albo, że „nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi (Mt 6,24)”. Przecież można obchodzić święto ważne dla satanistów i dla Kościoła!”.

Do punktu 6. dodałabym jeszcze takie argumenty jak oswajanie się ze złem, zacieranie granic między złem a przyjemnością, uczenie że brzydota jest fajna a zło godne naśladowania i tak dalej. Same plusy…

2018_halloween_zagrozenia_niewinna_zabawa_zlo_nie_spi_6

Podobno autor „Biblii Szatana” Anton Lavey twierdził, że Halloween jest największym świętem luceferycznym. A świętują nie tylko wyznawcy zła, ateiści ale także „chrześcijanie”, świadomie lub nie. W końcu zło ma świetny PR, przyciąga jak magnez, oferując niewinną zabawę – potwory przecież są zdecydowanie ciekawsze niż święci, nawet jeśli Ci ostatni te potwory pokonywali.  

PS. Chciałabym jeszcze rozwiać wątpliwości (uczę się, że pewne rzeczy czasem trzeba powiedzieć dosłownie). Używałam we wpisie ironii i absolutnie nie namawiam do obchodzenia halloween.

Za to proponuję odmówienie 10-tki różańca. W dowolnej intencji, ale z radością! W końcu nadchodzą imieniny wszystkich świętych – 1 listopada! 🙂

A jeśli ktoś ma wolny wieczór 31.10 – polecam film o niezwykłym człowieku: zakonniku, mordecy, którego 400 lat po śmierci proszą o wsparcie egzorcyści… skutecznie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s